Ja tu widze kilka aspektow.
Po pierwsze tam nie bylo zadnego skrzyzowania. tylko wyjazdy z dwoch parkingow bedacych z przodu. Wiec jesli kierowca paska slyszal sygnaly a nie widzial karetki to ta mogla byc tylko z tylu. Jesli potrzebowal tak duzo czasu aby sie zorientowac w sytuacji to albo wlasnie pisal SMSa albo wg moich kryteriow sie nie nadaje na kierowce. Teraz sie nic nie stalo innym razem zabraknie 3 sekundy na reakcje i bedzie nieszczescie.
Dwa, nigdzie nie jest powiedziane, ze jak slychac karetke to nalezy zwolnic. Wrecz przeciwnie. Najlepiej nie zmieniac predkosci aby kierowca karetki mogl przewidziec tor poruszania sie innych aut. Oczywiscie zwalniamy jesli jest to wymagane aby uwolnic przejazd karetce (np. zjezdzajac do zatoczki jak zrobilo inne auto) albo skrocic czas wyprzedzania. Ew. z bardzo duzym wyprzedzeniem aby kierowca karetki mogl to uwzglednic. Wielu kierowcow wciska hamulce prawie przed maska karetki, ew w sznurze aut, powodujac zator i dodatkowe zagrozenie i zmniejszajac plynnosc przejazdu.
Trzy, mimo wszystko Kris troszke przesadzil z nerwami. Mogl przypuszczac, ze kierowca paska nie slyszy karetki. Karetka mogla smignac wysepke z lewej strony etc. Niepotrzebne nerwy. Z samym wyprzedzaniem tez zbyt blisko paska. Trabka moze niepotrzebna, ale jak kogos na drodze zmusic do przemyslen? Kris chcial dobrze, szybko ogarnal sytuacje, a kierowca paska swoja nieudolnoscia uniemozliwial mu przygotowanie miejsca dla karetki. Stad irytacja.
Nalezy jednak przypomniec, ze bez wzgledu na predkosc, nie nalezy (a moze nawet nie wolno) podazac za pojazdem uprzywilejowanym. Chociazby z powodu, ze jest to niebezpieczne. Taki pojazd moze nieprzewidzianie dac po hamulcach albo wyminac jakas przeszkode i problem gotowy.
A niektorzy to powinni sie powstrzymac z upominaniem innych w kwestii kultury, dopoki sami sa tu wzorem ale "kultury" (celowo w cudzyslowiu).
Cytat:
|
a potem uniemożliwiłeś powrót na swój pas kolejnemu autu, które jej zjechało.
|
A istnieje przepis nakazujacy bezwgledny obowiazek wpuszczeniu takiego pojazdu, bez wzgledu na sytuacje? Pomijajac moja uwage w akapicie powyzej, byloby glupota, aby auto jadace 70 musialo zwolnic do zera aby wpuscic inne auto, tylko dlatego ze tamto ustapilo przejazdu pojazdowi uprzywilejowanemu. Nie tylko glupota ale w przypadku sznura aut, bylo by to stworzenie niebezpieczenstwa.
A swoja droga, wyglada na to ze kierowca Octavii tez sie obudzil w ostatniej chwili.