Odp: Agresja na drodze i blokowanie pasa ruchu - wydzielona dyskusja
Ja nie rozumiem ogolnie problemu z "upublicznianiem" jako naruszaniem dobr osobistych.
Jak ktos cos zrobi, to nalezy na niego pokazac palcem. I to publicznie. Tak zeby go potem inni palcem wytykali (dawniej sie zwolywalo gawiedz na rynek). To jest najlepsza metoda na "oduczenie".
A jak ktos ma problem z upublicznieniem to niech sie zachowuje jak bozia nakazala i tyle.
Zglaszanie na policje nie dziala. Pomijajac ilosc czasu jaki bym musial zainwestowac, to w najlepszym przypadku delikwent dostanie 50zl mandat i bedzie robil to nadal.
A co do pozyczania aut: jesli to czesc twojego biznesu to auto jest na firme a nie na prywatna osobe. A poza tym to (twoje) ryzyko zawodowe. Zastrzez sobie w umowie, ze w razie czego upublicznisz dane kierowcy.
Tzn ja bym chcial aby tak bylo. Mam swiadomosc, ze istnieje prawo ktore to cale "upublicznianie" probuje regulować. Z tym ze sie z tym nie zgadzam w przypadku gdy chodzi o upublicznienie wizerunku winnego. To tak jak swego czasu wlasciciel magazynu upublicznil nagranie pokazujace zlodzieja na goracym uczynku. Nagranie umiescil na YT (aby osoby znajace twarz pomogly w odszukaniu zlodzieja) i zostal za to skazany przez sad. Dla mnie to przegiecie paly w druga strone.
Ostatnio edytowane przez MaXyM ; 21-04-2017 o 13:25
|