Cytat:
|
Sprawdzam akumulator w menu serwisowym - jest w porządku, w menu spalania - system pracuje normalnie.
|
Oczywiście że jest w porządku. Ale częste odpalanie ASS przy małej ilości jazdy oznacza znaczne rozładowanie akumulatora. W tej sytuacji układ zapobiega dalszej aktywacji ASS do momentu doładowaniu akumulatora - chodzi o jego trwałość. Im zimniej tym bardziej układ interweniuje przy częstym włączaniu i wyłaczaniu ASS bez możliwości dobrego doładowania
Zalecałbym dalsze obserwacje
PS. Kiedyś (chyba w Motorze) był fajny artykuł pokazujący jakim obciążeniem dla akumulatora jest rozruch. Szczególnie w niskich temperaturach. Wykazali, że jazda po mieście przez klika-kilkanaście km (30 min) po jednokrotnym odpaleniu (uruchomieniu rozrzusznika) nie wystarcza aby akumulator się doładował do stanu początkowego przed odpaleniem auta. Zresztą, można sobie to łatwo obliczyć 5 sek z rozruchem 400-500A wymaga minimum 1 minuty ładowania prądem 20-25 A. W rzeczywistości prąd ładowania jest ograniczany do kilku amper (inaczej akumulator by zagotował i padł po parunastu takich eksperymentach) oznacza to min. 10-krotne wydłużenie czasu ładowania (10 min) a w rzeczywistości nawet 15 min. Starty cieplne, zmienność obrotów i ładowania itp. Więc teraz łatwo sobie wyobrazić co się dzieje jak silnik włącza się wyłącza się raz na minutę w warunkach miejskich. Dlatego jeżdzę manualem z ASS i nie puszczam sprzęgła widząc że zaraz będę miał zielone. W AT ludzie najczęściej wyłączają ASS.
PS. Ktoś jak ostatnio czytał prasę to może zauważył że goście jechali Teslą autostradą z Berlina do Warszawy i zajęło im to 8h ! Każdy normalny samochód śmignie w 5 h a elektryczny pociąg jeszcze szybciej. Mimo że w Poznaniu mogli korzystać z supercharger i naładować Teslę w ok. godzinę Właśnie z powodu efektów termodynamicznych akumulatory po takiej akcji wymagają specjalnego traktowania (w przypadku Tesli jest to ograniczenie mocy i prędkości).
Takie czasy, ludziom wciska się ciemnotę, a w szkole nikt już nie uczy termodynamiki - jest za trudna a wszyscy wierzą że elektronika, software i kabelek jest rozwiązaniem wszystkich problemów. A prawda jest okrutna, tak długo nie będzie sensownego postępu w autach elektrycznym jak długo nie zostana przełamane bariery na poziomie termodynamiki i inżynierii materiałowej