Szybkie włączanie wentylatora oraz "znikanie" płynu chłodniczego
Ostatnio parę razy zaglądałem pod maskę przy uruchamianiu auta (rozwiązywałem problem z nierówną pracą silnika) przez co przy okazji zauważyłem dość dziwną rzecz. Za każdym razem (zarówno na ciepłym silniku, jak i na zimniutkim po całej nocy nieużywania) po kilku / kilkunastu sekundach od odpalenia załącza się wentylator. Czy tak powinno być nawet na lodowatym silniku, czy to objaw jakiegoś problemu? Jeśli to nie jest normalne, to co należałoby sprawdzić w pierwszej kolejności i czy można to zrobić samemu?
Druga sprawa (niekoniecznie związana z poprzednią, choć możliwe) która mnie dziwi/niepokoi jest dość szybkie znikanie płynu chłodniczego. Tak naprawdę czasem wystarczy tydzień/dwa (mniej więcej powiedzmy że łącznie około 200 - 300km) żeby z poziomu max wylądować poniżej min. Wydaje mi się że nie powinno się to dziać aż tak szybko. Dodatkowo słowa "znikanie" użyłem nieprzypadkowo - zarówno obserwując komorę silnika, jak i ziemię w miejscach postoju nie zauważyłem żadnych zawilgoceń czy tymbardziej wycieków.
Będę wdzięczny za jakiekolwiek wskazówki / porady odnośnie moich problemów. Z góry dzięki.
|