Trzeci dzień za kierownicą Passata 2,0 TDI biturbo 240KM, 4-Motion, DSG, kombi. Jaki pakiet wyposażenia nie wiem. Porównanie do mojego MDO jak w stopce.
Passat to bardzo szybkie auto. Dużo szybsze, żwawsze, dynamiczniejsze. Zasługą takiego stanu rzeczy IMO jest rewelacyjnie pracująca 7-mio biegowa skrzynia DSG. Do tego napęd na cztery kopyta i auto zbiera się fenomenalnie (jak na auto rodzinne). Zdaje się że wychodziło w testach coś koło 6,3 sek do setki. Spalanie w okolicach 11 litrów, przy dynamicznej jeździe. Czasem nawet dość fantazyjnej ;-), a więc miła niespodzianka. Super funkcją jest możliwość wybierania różnych charakterystyk pracy całego zespołu napędowego oraz zawieszenia. Miejsca w kabinie jest więcej - z przodu przynajmniej optycznie, a z tyłu na pewno jest więcej miejsca na nogi. Duży plus! Siedzi się nisko, przez co wsiadanie i wysiadanie nie należy do zbyt komfortowych. Szczególnie gdy mamy mocno opuszczony fotel. Zaskakująco wysoki staje się wówczas próg, przez który trzeba przełożyć kapcie. Fotele wydają się wygodne, ale nie byłem w dłuższej trasie. Audio (brandowane przez Dynaudio) gra kosmicznie lepiej od Sony Premium - zupełnie dwa inne światy.
Moje Mondeo, to auto niby tej samej klasy, ale idzie się w nim poczuć ciut jak w klasie premium (może to kwestia obecności i zapachu skóry). W każdym razie w Passacie tego nie odczuwałem. MDO jest dużo, dużo cichsze - głównie w zakresie wygłuszenia od hałasów z zewnątrz (inne pojazdy, wiatr, szumy opon). Robi się przez to wrażenie bardziej komfortowego auta, choć...ma twardsze zawieszenie. MDO ma dużo lepszy ekran (Sync 3), choć obsługa systemu z Passata jest jednak szybsza. Zaledwie 3 tysiące km na liczniku, a gdzieś, coś trzeszczy, stuka, przemiesza się. Może panorama tak pracuje?
Trudno też jednoznacznie opisać zawias - bo zawieszenie Passata choć z jednej strony dobrze trzyma auto na drodze to z drugiej nie daje poczucia pewności prowadzenia, takiej jak mamy w MDO. Prowadzenia Passata to troszkę jak gra Play Station. Obsługa praktycznie wszystkiego przypomina grzebanie w maśle. Jakby wszędzie była elektronika a nie mechanika. Do tego wyświetlane zegary są mało czytelne i poza efektem "wow", zupełnie nie widzę sensu takiego rozwiązania. Zdecydowanie wolę head-up display'e.
Trzeci dzień za kierownicą wypasionego Passata, a nikt się za nim nie obejrzał. Ja sam raz na parkingu idąc w kierunku miejsca gdzie go zostawiłem, zastanawiałem się czy to jest to auto, czy jednak ktoś Golfem podjechał. Plus albo minus - jak kto woli
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Gdybym miał się zamienić, to...chyba jednak nie. Ale jakbym mógł pomieszać co nieco, to....biorę Mondeo z DSG!!
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
P.S.
Nie poruszyłem tematu stylistyki, bo to kwestia gustu. Nie mniej jednak, przesiadając się z Caddy do Golfa, a potem do Passata, można odnieść wrażenie, że zmieniamy pakiety wyposażenia w tym samym aucie.