|
ford::expert
Zarejestrowany: 29-12-2011
Model: Focus mk2 fl
Silnik: 2.0 Tdci 136 km
Rocznik: 2008
Postów: 2,607
|
Odp: Czy ktoś już posiada nowy model ???
Nie ma ciekawej konkurencji, ja sprawdzałem przed zakupem, fiat/citroen/peugeot to dno i trzy metry mułu, tragedia, koszmar, nie życzę nikomu jazdy tym autem. Wnętrze, schowki, ergonomia, jakość materiałów, miejsce w kabinie poniżej krytyki, poza tym to francuz i tam WSZYSTKO jest na odwrót, szkoda gadać. Iveco, mega profesjonalne samochody dostawcze, na 5, 6,5 czy 7,2 tony proszę bardzo, ale na 3,5 nie widzę powodu, żeby je wybrać. Profesjonalne dostawczaki, ale sensowne tylko duże masy, ponieważ konstrukcyjnie to jest ten sam samochód od 98/99 roku, nic nie zmienili, niewygodna kierownica i gałka zmiany biegów, kiepskie materiały, nieczytelne zegary, w kabinie panuje średniowiecze. Renault auto typowo pod międzynarodówkę, masa podpórek pod papiery, dokumenty, bezużytecznych schowków, duża kabina, tanie plastiki, dziwne rozwiązania, z tego co pamiętam nie dało się zrobić tylnego napędu na pojedyncze koła lub 3,5 tony, jakiś tam numer był, że jak tylny napęd to mają mosty tylko na bliźniaki i od razu na 5 ton najlepiej. Sensownym konkurentem jest Mercedes, jedyny cywilizowany, ale bardzo drogi, kosztuje półtora Transita, chyba że chcesz jakiegoś biedaka. Jest Hyundai, paskudny, brzydki, rdzewieje od razu po wyjechaniu z salonu. I teraz wszedł nowy Volkswagen, wygląda bardzo podobnie do Hyundai'a, nie wiem czy to nie jest jakaś spółka, tylko wnętrze lepsze, ale z zewnątrz padaka. No i Ford. Objeździłem kilka Transitów z wypożyczalni i w końcu kupiliśmy swojego. Ładny z zewnątrz, rewelacyjne wnętrze, jak w osobówce, prowadzi się jak osobowy, świetne, sensowne schowki, duże uchwyty na butelki i kubki, świetne zegary z kolorowym wyświetlaczem, bardzo jasne i czytelne, ala skórzana, wygodna kierownica z ala metalowymi wstawkami, naprawdę sensowne i godne polecenia auto. Nie wyobrażam sobie żeby oszczędzić pare złotych czy nie dołożyć do jednej naprawy i jeździć fiatem/citroenem/peugeotem, cztery dni jeździłem, myślałem że coś mnie trafi, jedziesz bez pasów to drze morde bez przerwy jak zwariowany, wycieraczki włączasz w dół, czujnika płynu spryskiwaczy brak, nie wiedziałem czy się spaliła pompka czy nie ma płynu, wlewu znaleźć nie mogłem, okazało się że jest tak głeboko, że musiałem kupić lejek na stacji, wysokość świateł ustawiasz nie na pokrętle, tylko przyciskami na wyświetlaczu, do dzisiaj nie wiem czy pamięta czy się zeruje, przełącznik świateł ma dwie pozycje, włączone/wyłączone, na zgaszonym aucie masz pozycje, na odpalonym mijania, nie możesz wybrać, zapalniczka większej średnicy, ładowarki wypadały, półka tuż nad głową, uderzyłem się trzy razy przy wysiadaniu, ręczny z lewej strony, z pasażerem siedzisz łokieć w łokieć, normalnie trauma jazda tym boxerem, wszystko nie tak, a jest kluczyk scyzoryk się nie domykał i w ogóle badziewny był, a auto nowe. Polecam Forda.
|