Niestety dalej nie znalazłem przyczyny stukania.
Do tego doszedł większy problem z nierówną pracą silnika na biegu jałowym. Szczególnie szarpie na rozgrzanym silniku gdy np. stoję na światłach. Bardziej odczuwane na LPG na benzynie mniej. Czuć to poszarpywanie nawet siedząc wewnątrz samochodu. Oczywiście wszystko na jałowym na wolnych obrotach, nie podczas jazdy. Ogólnie samochód dobrze przyspiesza, podczas jazdy wszystko ok. Spalanie bez zmian zarówno LPG jak i benzyna. Zaczął też słabo odpalać, szczególnie na LPG, trzeba nim zakręcić parę razy. Lepiej odpala po tym jak wyłączę silnik na benzynie. Czasem słychać jak rozrusznik się szybciej zakręci, tak jakby nie zatrybił.
Raz zdarzyło mi się że bendiks się zawiesił. Nie mogłem odpalić samochodu. Pomogła doraźna pomoc mechanika - postukanie w rozrusznik i przepychanie na wbitym biegu.
Z rury wydechowej nie czuć paliwa ale widać i słychać pyrkający biały dym przy tej nierównej pracy silnika.
Oprócz tego świeci się kontrolka Check Engine. Komputer pokazuje błąd P0400. W związku z tym wyczyściłem EGR. Błąd był kasowany kilkukrotnie ale po przejechaniu kilkuset km dalej wyskakuje.
Chciałem jeszcze dodać że pierwszy i drugi bieg wchodzą dosyć ciężko... Sprzęgło nie było wymieniane od nowości. Samochód ma przebieg 275 tys. z czego około 55tys na gazie. Instalacja ZenitPro OBD, wtryskiwacze Hana i reduktor Tomasetto... Czyszczona była przepustnica niedawno.
Luzy zaworowe wyglądają tak:
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Kolejny mechanik którego odwiedziłem, wstępnie stwierdził, że to nie domykanie jednego z zaworów ssących. Rozszczelnił przy mnie pokrywę od filtra powietrza i pukanie i hałas narosło. Zostawiłem u niego samochód, żeby dokładniej zdiagnozował problem i ewentualnie go usunął. Zmierzył luzy zaworowe, wyniki powyżej. Stwierdził że są w miarę ok i nie ma się co za bardzo czepiać. Wg niego problemem jest padające sprzęgło. Na razie wstrzymałem się z naprawą.
Nie mam przekonania co do tego, że to jest uszkodzone koło dwumasowe, tarcza sprzęgła czy wysprzęglik tak jak stwierdził to mechanik. Potwierdzał on to tym zdarzeniem z zawieszeniem bendiksa w rozruszniku. Jest tak że syf z uszkodzonego sprzęgła/ dwumasy sprawia problemy przy rozruszniku... Z drugiej strony samochód przyspiesza dobrze, nie czuć uślizgiwania się sprzęgła. Często jeżdżę pod górkę z dwoma pasażerami...
Być może jest tak że jest to sprawa złożona. Możliwe że uszkodzone jest wszystko co nadmieniłem... EGR, Niedomykanie zaworów/pokrzywione zawory, sprzęgło, wypadanie zapłonu, klapki kolektora dolotowego?
Czy uszkodzony Egr może powodować nierówną pracę silnika na biegu jałowym?
Czy może powinienem sprawdzić instalację gazową pod względem zużycia ewentualnie jakości mieszanki?
Dzwoniłem do kilku warsztatów z opisanym problemem i raczej niechętnie podchodzili do tematu. Wydaje mi się że ciężko stwierdzić co trapi ten silnik i dlatego mnie zlewają. Chciałbym poprosić Was o pomoc co w pierwszej kolejności powinienem jeszcze sprawdzić, przeczyścić zanim zabiorę się rzeczywiście za to sprzęgło. Chcę uniknąć niepotrzebnych napraw i chybionych diagnoz. Może jest ktoś z Krakowa kto zna ten silnik i zechciałby mi pomóc.