Zobacz gdzie Kris się zatrzymał. Widać, że nie wyjechał poza linię wyznaczoną przez krawężniki głownej.
Zatem z dwóch wersji:
Cytat:
|
Jeśli skręcający z drogi z pierwszeńswem ścinał skrzyżowanie już po wjechaniu w podporządkowaną, to w przypadku kolizji była by to jego wina. Natomiast jeśli ścinał skrzyżowanie jeszcze na drodze z pierwszeństwem, to wyjeżdżający z podporządkowanej byłby sprawcą kolizji, bo ma ubowiązek ustąpienia pierwszeńswa wszystkim uczestnikom ruchu poruszającym się drogą z pierwszeństwem.
|
...moim zdaniem zaistniała ta pierwsza.
Czyli Kris niewinny.
Tak mi to wygląda...