No dobra. Zajrzałem do ASO - mój samochód nie ma wiecznej gwarancji na LEDy. Cena nowego - 1200 zł.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Na Allegro używki - 250 do 350 zł.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. A więc kupiłem sobie piwo i poszedłem do garażu. Wyjąłem prawy przedni reflektor. Dostęp do LEDa dobry, wyczepiłem go z zaczepów, zdjąłem wtyczkę. Sprawdziłem prąd - dochodzi jak należy: jeden przewód to masa, drugi to + na dzienne, trzeci to + na pozycje. Czyli wina lampy. Oglądam dokładnie 3 piny wystające z niej - no tak, środkowy się kiwa, poruszałem i go urwałem. Czyli problem zlokalizowany. A lampa oczywiście nierozbieralna. Więc wyrwałem plastik dookoła tych pinów, dolutowałem do nich po kawałku przewodu, dziurę zalepiłem silikonem. Podłączyłem - działa.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Koszt całkowity naprawy: 0 zł. A nie, przepraszam - piwo było za 4 zł. Niech dziadki z Forda, co takie gawno wymyślili, a za nówkę krzyczą sobie cenę z kosmosu - cmokną się w doopę.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.