Odp: 1.6 TDCi 116KM szarpie / kangury przy ruszaniu
Długo można by nad tym dyskutować. Ja osobiście czuję się lepiej w aucie które mnie otacza z racji "szczupłej/mikrej" postury. Wiesz.. oprócz zawieszenia to była właśnie jeszcze seria nowych silników czyli EcoBoostów które jak na tamte czasy, dogoniły konkurencję. W MK2FL było lepsze wykonanie, części starczały na dłużej, no ale o tym nie raz mówiliśmy na forum, że jest to przykre że w takim kierunku to wszystko idzie.
Z podobnych sytuacji widzę, że jak kupiłem nowy rower, to na pewno nie wytrzyma tyle, ile rower który dałem żonie. Ten mój poprzedni sam odkupiłem od przyjaciela i chyba bije mu już z 12 lat jak nic. Mój nowy jak dożyje 5-ciu lat to będzie pewnie wyczyn. I co mam zrobić? Szukać na rynku używek w które wsadzę 2x tyle co zapłacę za nowy rower żeby było wszystko nowe i pasujące?
Tzw. afera / spisek żarówkowy czyli celowe konstruowanie produktów aby wytrzymały tyle, ile ma być w papierach i tyle, żeby się potem księgowym zgadzało.
Z drugiej strony, wchodzisz do sklepu, nawet na przykładzie tych głupich rowerów, masz rower za 2000 zł a obok stoi (z wyglądu) identyczny za 8000 zł. Kupisz ten za 8000 zł jeśli roweru używasz tylko do przemieszczania się z domu do pracy?
Co innego, jak zarabiasz 24 tyś złotych miesięcznie, to może skusisz się na ten za 8000 zł, tak samo jak zarabiając normalne pieniądze, nie kupisz tego nowego roweru za 650 zł który też przecież ma dwa koła, hamulce i przerzutki i kierownicę (dzwoneczek gratis). Kwestia nie kupowania tego z najniższej półki i omijania tej wyższej. Wszystko będzie zapewne bardzo elastyczne w stosunku do zarobków.
Podobnie z autami. Kupujesz w dzisiejszych czasach Focusa MK3 za niemałe pieniądze, ale jest to auto niczym z niskiej półki lekko powyżej tych "najtańszych" aut. To że wygląda rewelacyjnie, ma tempomat, bluetooth, xenony czy LED'y, nie znaczy że jest takim samym autem jak Volvo V40 które jest wyposażone w podobne "bajery" i które "wielkościowo" jest takie same czy ma podobną moc.
Tak samo jak z rowerami: Focus i Volvo mają po 4 koła, silnik, maskę, szyby, bagażnik itp. Tylko różnica cenowa jest odrobina zbyt duża.
Ale żeby nie było. Focus MK3 i tak aż takim "dramatem" nie jest. Sam też sobie przyrzekam, że nigdy więcej Focusa, ale przeglądam różne auta na rynku, różnych producentów i powiem Ci, że u konkurencji wcale nie jest tak, że każdy chce udowodnić jakie to lepiej zrobione auto posiada w ofercie. Tak.. możesz kupić lepiej spasowaną Fabię albo Citroena C3 czy choćby Astrę - tylko zawsze wybierasz pomiędzy pewnymi "za a przeciw". P.S. Bez obrazy dla użytkowników Astry, ale wsiadłem do modelu z 2016 roku ze "średnim, lekko wyższym" pakietem wyposażeniowym. Boże - jaka bieda i ascetyzm... Normalnie wsiadasz i czujesz się, jakby Opel nie zmienił się przez ostatnie 20 lat. Niektórym może to pasować, ja uważam że takie auto "trąca myszką".
Ostatnio edytowane przez edmun ; 23-05-2017 o 10:31
|