Padła skrzynia, sprzęgło czy półoś?
Cześć,
Piszę w sumie ze środka samochodu, bo czekam na odholowanie. Wyprzedzałem samochód, coś lekko szarpneło i auto przestało przyśpieszać. Wrzuciłem sprzęgło, zmieniłem bieg. I dalej nie przyspiesza. Słychać tylko jedno wielkie zgrzytanie z okolic skrzyni. Zatrzymałem się na poboczu. Próbuję ruszyć. Jedynka, puszczam powoli sprzęgło i znowu zgrzytanie. Na każdym biegu dokładnie to samo. Co najlepsze. Przy odpalonym silniku bez problemu mogę wbić bieg bez sprzęgła. W sumie i tak się nic nie dzieje. Ale wtedy nie zgrzyta. Dopiero jak na wbitym biegu nacisnę sprzęgło i je puszczę to zaczyna zgrzytac.
Jak nacisnę mocniej gaz i "strzelę" ze sprzęgła to zatrzeszczy, ale delikatnie ruszy samochodem.
Co mogło się posypać? Wysprzęglik, a teraz skrzynia? Wcześniej miałem problemy z wrzuceniem biegu, musiałem czasami podnieść pedał sprzęgła i nacisnąc go jeszcze raz, żeby bieg bez problemu wszedł.
Czy może padła od tego skrzynia? Albo sprzęgło? A może półoś? Ale czy przy padniętej półośce mógłbym wrzucić bieg bez sprzęgła?
Mondeo MK3 / 2004r / kombi / 2.0 TDCI ze skrzynią 6 biegową.
|