Parę dni temu wypełniłem przysłany formularz i dziś świeżo wróciłem z ASO po akcji klimatyzacja za 99zł. Ucieszony, że majster sprawdził wszystko na tip top, uzupełnił czynnik chłodzący. tzn maszyna taka duża wszystko robiła po połączeniu przewodu ciśnieniowego zielonego i czerwonego. Wytwarzanie próżni 30 minut, uzupełnienie czynnika 120 gram od 2010 roku czyli 1/5 pojemnosci, nie jest źle , bo cały układ to 600 gram. Poprosiłem mechanika aby wymienił filtr kabinowy.
Stary wyjął nowego nie wkładał i wtedy wstawił do kabiny na podłogę przy pedałach jakiś agregat jonizujący i jakiś smrodek rozprowadzający.
Przyjechałem do domu zadowolony i jako użytkownik pierwszego auta z klimą zadumałem się.
Kurde jak można odgrzybić obieg klimatyzacji bez włączania obiegu i wentylatora. Zwróciłem na to uwagę mechanikowi, a on, że tego gazu jest w zamkniętej kabinie tak dużo i stoi agregat 20 minut to dotrze w każdy zakamarek. Chyba zakamarek tapicerki ?
Co o tym myślicie ? Ściema jakaś, bo doświadczenia moje z klimatyzacją są zerowe ? Nawet w sumie jeszcze w swoim nie używałem klimy, bo nie było potrzeby, nie było upałów, ale działa sprawdzałem w zimie
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.