Ale się wątek rozwinął!
Pracujemy przy nagłaśnianiu imprez, więc nie mogę sobie pozwolić na spanie a potem jazdę, bo o 1 wyjeżdżamy spakowani z gratami z jednego eventu, żeby o 12 być na miejscu i się już rozkładać na popołudnie.
Zaskoczyliście mnie, jak widzę jakie tu koledzy trasy robią, szok.
Ta moja przy tym to przedszkole
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
W razie W mam drugiego kierowcę na wyposażeniu auta, ale myślę że dam radę.
Dzięki za wszystkie sposoby, wiele z nich jest naprawdę ciekawych.
Aha...ja też walę sobie z plaskacza w twarz.
Moje sposoby:
Polecam (jak ktoś lubi) repertuar zespołu Nightwish i Dream Theater.
Nie sposób przy tym zasnąć tym bardziej jak daje bas z suba w bagażniku.
Do tego rozmowa. Na CB szczególnie działa, albo z pasażerem. Ale nie od razu, tylko co jakiś czas. Bo się tym gadaniem zmęczymy, popadniemy w monotonię i będziemy senni. Ja sobie puszczam jeszcze zimne powietrze na twarz, ale nie z klimy tylko normalne.
Jeżeli jest możliwość, oczywiście w granicach prawa i rozsądku, pocisnąć na autostradzie lewym pasem żeby poczuć adrenalinę.
Przerwa co 200 km, przejść się wokół auta, trochę rękoma porobić obrotów itp. Takie ćwiczenia jak dawniej na początku WFu.
Jeszcze mały offtopik:
Jak najdogodniej dojechać do tego Krakowa?
Bo nie zawsze wypociny Hołowczyca w Automapie są korzystne.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.