Cytat:
|
Wypalania filtra nie da się chyba nie zauważyć. Trzeba by kompletnie nie znać swojego samochodu i nie patrzeć na komputer aby tak się stało. Ja już wyrobiłem sobie nawyk że gaszę samochód zawsze na chwilowym spalaniu które w przypadku wypalania jest średnio i co najmniej litr większe na postoju (akurat dziś mi się wypalał i chwilowe na jałowym miałem 1,9l/h). Ponadto jadąc samochodem to po prostu czuć i słychać. Przy zmianie biegu na większy i przyspieszaniu, samochód łapie takiego laga na sekundę dwie no i przede wszystkim silnik zupełnie inaczej pracuje. A dioda moim zdaniem nie jest miarodajna. Znajomy ma zamontowaną w S-maxie i kiedyś jechaliśmy i ja jako pasażer poczułem że coś jest nie tak i mówię mu, ooo, filtr się wypala. Mówi że nie możliwe bo dioda się nie świeciła. Zatrzymał się na światłach, przełączył na chwilowe i miał 2,5l/h. Także jeżeli ktoś chce polegać TYLKO I WYŁĄCZNIE na diodzie no to bardzo szybko filtr zapcha. Kilka przerwanych cykli i filtr do wymiany.
|
Chyba piszemy o innych rzeczach. Wy piszecie o tym, kiedy Ci się włączy wypalanie. A ja napisałem w jakich warunkach monolit (czyli serce DPFa) sam zaczyna działać, bez konieczności uruchamiania procesu wypalania (w ramach którego idzie dotrysk paliwa, etc).
A proces wypalania włącza się, kiedy czujniki zaraportują, że poziom zapchania filtra wynosi 100% (to nie jest rzeczywiste 100% zabicie filtra, ale poziom zdefiniowany). W polifcie fajnie można to podglądać, bo jak pokazuje się tam 100%, to można być pewnym, że przy najbliższej okazji rozpocznie się proces wypalania.
Temperatury także można podglądnąć nawet Forscanem podczas jazdy jakie pojawiają się w wydechu.[/QUOTE]
Ja mam dokładnie tak samo. Myślę, że większość wypalen da się zauważyć bez problemu. Słychać basowy dźwięk, auto laguje przy dodawaniu gazu.
Też polecam gasic obserwując chwilowe spalanie. Często uratowało mnie to przed przerwaniem wypalania.
Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka