Panowie przeszukałem już forum od lewej do prawej i nie znalazłem żadnego sensownego rozwiązania, stąd nowy post.
Jestem po dużym remoncie Focusa Mk2 1,6 TDCi 109KM z 2007 roku. Remont w zakresie:
- dwumasa - komplet ze sprzęgłem (samochodem telepało, a wcześniejsza wymiana poduszek niestety nic nie dała)
- turbina (dymiła i głośno pracowała powyżej 2500 rpm - łopatki były już pozapiekane)
- regulacja wtrysków - żeby wyeliminować ewentualny dodatkowy problem z dymkiem z rury
Wcześniej (ponad 3 lata temu) wyciąłem już DPF-a, przy okazji zaślepiając zawór EGR + mapowanie silnika na ok. 130KM i 290 Nm. Po tym samochód palił mniej, jeździł równo i dynamicznie. Ale na pewno dwumasa skończyła się dzięki temu szybciej
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Po obecnych wymianach (wtryski, dwumasa, turbina) samochód działał świetnie, aż po 3 dniach pojawił się komunikat "Awaria układu silnika" i wóz jeździ teraz właściwie bez turbiny. Turbo w ogóle się nie włącza, w żadnym zakresie obrotów silnika. Jak stary traktor...
Po dwukrotnej już diagnostyce niewiele wiem. Pojawiły się błędy dot. EGR-a (a tego u mnie brak) i świec. Nijak ma się to do problemu. Po skasowaniu tych błędów i przejechaniu kilkudziesięciu kilometrów samochód nie wywala żadnych dodatkowych błędów, ale komunikat o awarii silnika utrzymuje się nadal i turbina niestety nie pracuje.
Mój mechanik ma kilka tropów (zawór bd, przepływomierz, jak to nie pomoże to również świece), ale nie chce wymieniać tego w ciemno, jeśli komp nic mądrego nie wypluł.
Szukam w związku z tym jakiegokolwiek punktu zaczepienia.
Czy macie jakikolwiek trop?