Spięcie i przepalony przewód
Witam, niedawno podczas zwykłej jazdy w trasie poczułem smród a po chwili dym który wydobywał się ze schowka pasażera i spod maski, od razu zjechałem na pobocze i wyłączyłem auto. Podczas stania na poboczu przez 5 min świeciły się (bez przerywania) prawe kierunki. Pod maską zobaczyłem przepalony przewód który ciągnie się od kostki pod światłem od strony pasażera do bloku gdzie zaczyna się kabina (w załączniku zdjęcia) kilka kabli wyszło na wierzch - podwjrzewam że kabel się przetarł. Auto wróciło na lawecie chociaż normalnie odpala i wszystkie światła działają prawidłowo. Może ktoś wie co to za przewód? Czy da się go wymienić samemu aby udać się do elektryka w celu sprawdzenia czy rzecz się nie powtórzy, czy lepiej zawieźć na lawecie?
|