Odp: Autobusy i sytuacje kolizyjne, czy można zmieniać pas?
Normalnie zdroworozsądkowe podejście powinno - w przypadku kolizji:
*****Uznać winę kierowcy autobusu - ja też kiedyś tak myślałem - a myślałem tak gdyż:
1. mam wjazd na drogę główną i nie ma innej możliwości by na nią wjechać - czyli w teorii nikt inny legalnie nie może na nią wjechać - wszędzie linie ciągłe albo wyłączenia z ruchu.
Ale rozmawiając kiedyś z policjantem - w sprawie spornej sytuacji na rondzie - 1 kierujący wjeżdża na rondo turbinowe - widzi że po rondzie porusza się pojazd 2 - pasem tylko do jazdy na wprost - czyli nie ma możliwości legalnego zajechania mu drogi - więc rusza. Ale w tym momencie przez część wyłączoną z ruchu zaczyna jechać
pojazd 2 i w niego uderza.
Przyjeżdża policja:
Winny kolizji - wjeżdżający na rondo bo nie ustąpił pierwszeństwa - nie miało znaczenia że tamten wjechał łamiąc przepisy. Mandat i punkty
Winny przejechania przez część wyłączoną z ruchi i linię ciągłą - pan nr 2.
Osobiście uważam że jest to bezsens - jeżeli mamy linię ciągłą lub część wyłączoną z ruchu powinna być ona traktowana jak mur- nie wolno na nią wjechać. A wjeżdzając na nią łamie się przepisy w sposób nieprawidłowy kontynuuje się jazdę.
Równie dobrze można nigdy nie wjechać na skrzyżowanie bo ci co mają włączony kierunkowskaz mogą bezkarnie walić prosto wymuszając odszkodowania - bo winny jest złej sygnalizacji ale kolizji już nie.
Wg mnie udział w kolizji poprzez nieprawidłowe manewry już z góry powinno winić takiego kierowcę.
Ale jakie przepisy i ich interpretacja każdy widzi.
|