Kolego nie zlewaj Millersa. Pojeździsz na nim 10tysi km a potem zmienisz. Szkoda kasy. Jak był rzadki - to znaczy że był odpowiedni syntetyk cokolwiek ktoś podrobił - mógł wlać gęsty.
Pogadamy po 2tys, 5tys km. Nic się nie stanie jak pojeździsz na takim oleju. Patrz czy nie wychodzi Ci olej uszczelką spod zaworów czy spod miski olejowej.
Tak to sobie firmy samochodziarskie klienta wymarzyły - zmiana oleju co 2 dni
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Podrabiacze też nie wleją ci byle ****a - raczej baza olejowa bez dodatków uszlachetniających lub wlany tani olej z beczki zakupionej hurtowo w rafinerii.
ps.
W 1980 roku był gość mający stację obsługi pojazdów w Wwie - Volvo - kupował za dewizy Castrol i go podrabiał. Do beczek po castrolu lał selektol. Siedział. Wniosek: to też był olej.