Odp: Co nas spotkało na trasie czyli nasze nagrania z CAR DVR
Masz rację - ale na L uczy się na placu wykonania ściśle określonych manewrów najczęściej znanym samochodem na zasadzie - jak słupek będzie w tym okienku to kręć do oporu a potem jak się ten słupek pojawi TU to prostuj.
Potem jak się już ma ten papierek to nikt nie odeśle na naukę - nawet jakby policja nagrała nieudolne próby czegokolwiek - parkowania czy ruszania pod górkę - ma się papierek i dopóki nie złamie się przepisu nie ma żadnej konsekwencji.
Droga to nie poligon - z założenia - ale niestety tak jest że kierowcy sami robią z tego poligon - nie tylko parkując nie bardzo prawidłowo ale np przekraczając prędkość - nawet twierdząc że robi się to w sposób " bezpieczny".
Niestety w Polsce - "MUSISZ UMIEĆ" na egzamin. Potem już jest różnie.
Znajoma na nauce jazdy jechała prosto - skrzyżowanie - albo w prawo albo w lewo - prosto MUR. Instruktor wypełniał papiery a ona nie wiedziała czy w prawo czy prosto - to pojechała na stopie prosto - prosto w Mur - metr przed instruktor wyhamował. Jak widać nie tylko trzeba umieć jeździć, ale też przy tym myśleć.
|