Cytat:
|
Przestań kolego straszyć, bo 200tysi w tdci zrobić bez żadnych wspomnianych wymian to żaden wyczyn.
|
Pewnie, ale tylko w warunkach poprawnej eksploatacji tego silnika, a chyba się zgodzisz, że jazda na niedogrzanym dieslu nie jest dla niego zdrowa nie ?
Jeżeli jeździsz autem głównie po mieście, to jesteś w grupie sporego ryzyka - Ja nie twierdzę że awarie na pewno wystąpią, ale jest na to ogromna szansa, jeżeli silnik diesel'a jest eksploatowany głównie na krótkich dystansach, gdzie ten się nawet nie zdąży się dobrze nagrzać.
2 pierwsze z brzegu artykuły:
-http://www.motodiesel.pl/silniki/3015-silnik-20-tdciford.html
-http://mojafirma.infor.pl/moto/eksploatacja-auta/silniki/272696,2,Kompendium-silniki-Ford-20-TDDiTDCi-Wady-zalety-slabe-punkty-eksploatacja-modyfikacje-gaz-LPG.html
A żeby nie było, przez ostatnie 10 lat w rodzinie mieliśmy 3 nowe samochody dieslem i u wszystkich pojawiły się poważne awarie przy przebiegach w okolicy 80-150k przebiegu:
- Opel astra 1.3 cdti - dwumas, DPF
- Chevrolet captiva - rozwalone sprzęgło, skrzynia i wał.
- Chrysler Grand voyager - poszły wszystkie wtryski - wymiana prawie 2000 zł sztuka
Ja teraz jeżdżę wokół komina, i okazyjnie gdzieś dalej, więc w moim przypadku kupno diesla to byłby idiotyczny pomysł. Z resztą po tych przygodach wcześniejszych, mnie do diesla w osobówce już nikt nie przekona.
A jak dobre są to silniki dla osobówek - to najlepiej pokazuje polityka Toyoty czy Volvo które planują je całkowicie wycofać ze swojej oferty. Trzecim powodem kładącym wisienkę na torcie, to ja wole nie do zajechania skrzynię hydrokinetyczną niż Powershifta który pomimo że na pewno jest wydajniejszy, to jednak też jest spore ryzyko że w końcu padnie, jak każdy wytwór podobny do DSG.
2 lata temu kupiliśmy jeszcze Jeep'a Grand Cheerokee z dieslem, ale to tylko dlatego że
dali 5 lat gwarancji na wszystko co związane z silnikiem i po prostu na rynku UE nie ma tych Jeep'ów w wersji benzynowych.
Póki co z tym autem jest wszystko OK.