Coroczna wymiana płynu hamulcowego
Cześć drodzy koledzy,
27/07/2016 byłem na akcji serwisowej Motorcraft czyli wymiana oleju silnikowego, filtrów oleju i powietrza w Świdnicy w DFT Motors, po przeglądzie okazało się, że do wymiany jest płyn hamulcowy (nie pamiętam dokładnie, ale było około 3% wody w płynie) i jakaś uszczelka pod przepustnicą. Płyn hamulcowy wymieniłem u nich jakieś dwa tygodnie później (09/08/2016). Z serwisu uciekłem jak usłyszałem cenę przepustnicy (około 2000PLN), którą chcieli mi wymienić, bo się okazało, że na dolocie do przepustnicy jest "zapocenie" i to nie w/w uszczelka jest winna, tylko przepustnica. Przepustnicę przeczyściłem. Ale to oddzielna część tej historii moich wizyt w serwisach Forda. Dzisiaj pojechałem ponownie na wymianę oleju do Germazu we Wrocławiu. Mieszkam we Wrocławiu, to było mi najbardziej po drodze do Germazu. Jakie było moje zdziwienie gdy usłyszałem, że płyn hamulcowy jest ponownie do wymiany po 11 miesiącach. Dodam, że nie uczestniczę w rajdach po Dolnym Śląsku. Oprócz płynu proszono mnie o umycie silnika gdyż jest jakiś wyciek, chociaż olej w garażu nie kapie.
Pierwsze pytanie do Was czy zostałem naciągnięty na wymianę oleju przez serwis w Świdnicy czy usługę wykonali niedokładnie? Dzisiaj we Wrocławiu pracownik serwisu dokonywał na moją prośbę ponownego pomiaru przy mnie. Pomiaru płynu hamulcowego nie widziałem na własne oczy w Świdnicy rok temu.
Drugie pytanie do Was czy opluty silnik może być pokłosiem zapoconej uszczelki w okolicach przepustnicy?
Czekam na Wasze opinie i spostrzeżenia.
Ostatnio edytowane przez kapciu75 ; 22-07-2017 o 20:43
|