Zajechany klakson
Witam. W czasie przejazdu weselnego świadek zajechał mi klakson, powiedział że w pewnym momencie zatrąbił jak na parowcu i koniec. Klakson chyba padł bo jak go wykręciłem i podpinałem aku to dawał tylko cichy, króciutki dźwięk. Po naciśnięciu klaksonu przekaźnik pod maską milczy ale jest sprawny, czy jest jeszcze jakiś bezpiecznik w skrzynce pod schowkiem bo nie mogę go zlokalizować.
|