To prawda teraz mam nauczke, musze szczerze przyznac ze w porownaniu do tego co bylo, nawet z tym metalicznym dzwiekiem, jest niebo a ziemia.
Na pewno niczego nie zgubilem, te opcje mozna odrzucic,
3x ogladalem i sprawdzalem wtryskiwacz (a w zasadzie jego elementy )
przez zlozeniem, zadnego elementu (zadnej sprezynki, podkladki) nie zgubilem.
podkladki bardzo dobrzy weszly na miejsce, z poczatku obawialem sie, ze jak ona sie trzyma, czy nie spadnie..
ale okazalo sie ze trzeba ja dosc moco wcisnac na miejsce, bo jest dosc ciasno spasowana
kodow wtryskiwacze tez nie pogubily, sprawdzalem odczyt wtryskiwaczow w forscanie, sa takie jak bylo wczesniej
Jedyna nadzieje pokladam w ponizszej wypowiedzi:
https://forum.fordclubpolska.org/sho...28&postcount=6
kolega tez mial bardzo podobne objawy, ale po wymianie zaworkow
(ja zaworkow, nie wymienialem, jedynie wyczyscilem elementy 2och wtryskiwaczy)
post kolegi
@
zbyszek620
( choc post jest bardzo stary ):
" tak dzisiaj dostałem zamówione kolejne zaworki 3 szt. Wymiana zajęła mi (wraz z próbą przelewową na luzie) 2.5 godzinki. Wyniki próby przelewowej 10/12/11/14 ml.
Po odpaleniu przez ok. 15 minut silnik pracował jak stary rumpel (telepało nim, że byłem w szoku), następnie coraz lepiej i teraz ok. (mniej więcej 45 minutach pracy na wolnych obrotach)."
czy to jest poprawny opis procesu samoadaptacji ?
https://www.fordclubpolska.org/porad...ogolne&type=21
Bump:
Cytat:
|
A z którego cylindra wtrysk tak się zachowuje? Lub inaczej patrząc od frontu to który od lewej?
|
tzn. jak sie zachowuje ?