Pisałem niedawno o tym na forum ale napiszę jeszcze raz: w fordach istnieje rozwiązanie o nazwie "inteligentne ładowanie". W skrócie PCM steruje alternatorem dostosowując parametry ładowania do aktualnego obciążenia. Gdy ten układ nie działa wtedy pojawia się kontrolka a napięcie oscyluje w granicach 13V, co pozwala doturlać się do warsztatu, ale bez szaleństw w postaci grzanej szyby.
W Twoim przypadku rzecz wygląda na przetarcie kabla sterującego
klik! lub umieszczenie go zbyt blisko silnika, co po rozgrzaniu powoduje wariactwo lub regenerację alternatora na chińskich częściach, które niespecjalnie dogadują się z elektroniką forda.