Wtorek minął. I nic.
Zamontowali pompę, auto odpaliło na 3 sek. i zgasło. Czyli to nie pompa. Podobno ciśnienie w silniku w 2 na 4 cylindrach jest za niskie (cokolwiek to oznacza).
Sprawdzają rozrząd, założony przez poprzedniego "mechanika". Istnieje cień podejrzenia, że osadzony był źle. Śruby były przecinakiem rozkręcane.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Tydzień po jego wymianie i jeździe z prędkością 60 km/h, nic się nie działo. Jak rozpędziłam go do 140 km/h to w wyniku wibracji mógł się "rozjechać"- jutro mam coś wiedzieć. Następny termin oczekiwań.
Ręce mi opadają.
Kolejnym etapem będzie rozbieranie silnika i szukanie tam usterki - 1500-7000.
Szok i niedowierzanie.
Trzymajcie kciuki, bo ja już nie mam siły.
__________________
Myślę jedno, robię drugie, mówię trzecie, czwarte wiem, a piąte przeczuwam. Jestem kobietą!