Temat: [Focus 2014-2018] Wymiana tarcz i klocków poza ASO
View Single Post
Stary 11-08-2017, 13:43   #16
edmun
ford::expert
 
Avatar edmun
 
Imię: Ponury żniwiarz
Zarejestrowany: 08-02-2014
Skąd: Birmingham UK
Model: MK3 Estate Titanium X EcoBoost 182KM
Silnik: 1.6
Rocznik: 2012
Postów: 4,555
Domyślnie Odp: Wymiana klocków poza ASO

Mówimy o Warszawie i nie wiem jakiej firmy masz tarcze i klocki.

Sprawdziłem kolejny sklep internetowy i tak znalazłem tarcze tylne TRW za 230 zł.
Fordowskie w tym sklepie są za 315 zł.
Komplet.

Co do klocków:
tylne komplet TRW: 143 zł
jakieś noname'y: 95zł
FoMoCo (fordowskie): 219 zł

Czy ja wiem czy przycięli? Zależy co wsadzili. Ja tam części wolę kupować sam. Podejmuje na siebie ryzyko, że kupię coś co nie będzie pasować (co mi się jeszcze chyba nie zdarzyło), więc jak coś nie będzie pasować a już masz auto rozebrane, to będziesz miał ciekawą sytuację że wtedy dopiero u mechanika zabulisz, ale moim zdaniem jest to najwygodniejsza opcja. Dzwonisz do mechanika, mówisz co przywozisz i płacisz tylko za robociznę. Choć zauważyłem, że jak mechanik jest wredny/niemiły, to lubi cenę za "usługę" podnieść w porównaniu do tego, gdybyś miał usługę i jego "oleje/klocki/części". Jak jest taka sytuacja, że mechanik bierze inną cenę za tą samą usługę w zależności czy masz jego części czy swoje, to zazwyczaj świadczy że mechanik narzuca sobie dodatkowe złotówki właśnie na częściach.

No i oczywiście w sytuacji gdzie sam kupujesz części, to musisz mieć na 100% dogadane z mechanikiem co i jak.
Żeby nie było że pojedziesz wymieniać tarcze i klocki a np. nie masz w bagażniku choćby butelki płynu hamulcowego, bo się okaże że wszystko rozebrane, obwód trzeba odpowietrzyć i dolać płynu, a mechanik Ci rozłoży ręce i zaprosi na kolejne spotkanie w tej samej cenie, bo trzeba będzie znowu wszystko rozebrać. Jak zwykle, coś kosztem czegoś.
P.S. Coś mi się zdaję, że następne tarcze/klocki będę zmieniał sam.
Niestety mój zakład mechaniki pojazdowej nie jest już dostępny dla zwykłych śmiertelników (przebranżowili się na specyficzną gałąź motoryzacji), a nie chcę w innych miejscach przepłacać. O ile czasami koszt wymiany jest zabawnie śmieszny (100 zł za robociznę za obie osie, to człowiek nawet nie ma ochoty się samemu brudzić), o tyle z tego co nie jestem żadnym mechanikiem i czasami potrafię więcej popsuć niż naprawić, to akurat hamulce (mimo krytycznych części jeśli chodzi o bezpieczeństwo) robi się w miarę łatwo i w ładny dzień można sobie spokojnie wszystko zrobić samemu.

Ostatnio edytowane przez edmun ; 11-08-2017 o 13:48
edmun jest offline   Odpowiedź z Cytatem