Odp: Kradzież kluczy
Juz za późno, zgłosiłem ubezpieczalni, ale nie mogli mo odpowiedzieć dzisiaj, dopiero jutro się wszystkiego dowiem. Ciekawe było to, że odebrała pewna Pani, przedstawiłem jej sytuacjie a ona do mnie: "to nie można dorobić kluczyka?" No tak, ale jak sobie "dorobie" nieoryginalny i ukradną kiedyś auto, to ubezpieczalnia może noe wypłacić kasy. Kobieta powiedziała, że sama nie wie i że ktoś do mnie jutro oddzwoni hehe. No tak, wiadomo, że to nie Ferrari, ale szkoda by było, żeby ktoś zwinął mi auto... Ale tak jak mówił ktoś wyżej: jakby złodziej chciał, to auta by już nie było. Policjant to samo powiedział. Najprawdopodobniej złodziejowi spodobała się kurtka, a na auto nie chciał się targać. W każdym razie jutro dam wam znać co powiedziała ubezpieczalnia.
|