Odp: Zagadka z klimatyzacją
No własnie sam się dziwię, bo w warsztacie mówili że nic nie robili, tylko podpięli do urządzenia i uzupełnili płyny. Po trzymaniu na podciśnieniu przez ponad dobę nic im nie wyszło. Co więcej - teraz przez ponad miesiąc też wszystko działa i nie widać żadnego ubytku. Więc może rzeczywiście gdzieś jakiś zawór był poluzowany.
Tylko że nic przy aucie nie było majstrowane, stało sobie spokojnie w ogrodzie.
Sam już się dziwię, stad to pytanie tutaj. Ale chyba zagadka pozostanie nierozwiązana.
|