Odp: Wymiana akumulatora
Ciekawą, rzecz słyszałem od sprzedawcy akumulatorów w którą jestem skłonny uwierzyć, powiedział mi mianowicie, że na pierwszy montaż (również w Fordzie), często pakują w fabryce akumulatory mocniejsze niż to wynika z opisu na tabliczce na tym akku.
W sensie, że jest w 2.0 TDCi np. 80-85Ah, a na tabliczce pisze, że 72Ah, czyli taki jak potem zalecają w wypadku wymiany. Dzięki temu ten fabryczny o prawidłowej mocy do wymagań elektrycznych samochodu spokojnie wytrzymuje 5 lat zanim nie skończą się wszystkie gwarancje na samochód. Niestety zalecany potem 72Ah jest minimalnie za słaby przy włączonych wszystkich bajerach w aucie, co powoduje przeciążanie akumulatora i tym samym szybsze jego zużycie, co w efekcie zmusza do częstszych wizyt w ASO i zakupu oraz wymiany akku już np. po 2-4 latach, a nie jak przy pierwszym fabrycznym po 5-7, Kowalski płaci i narzeka na badziewne akumulatory jakie teraz produkują, a interes się kręci.
Dlatego postanowiłem również wstawić do swojego nie zalecany 72Ah, ale 80Ah 800A mocy rozruchowej i mieć już spokój, aż do sprzedaży samochodu za kolejne 5 lat, tym bardziej, że 150A alternator jaki pakowany jest do 2.0 TDCi mógłby spokojnie obsłużyć nawet 85Ah akumulator z mocą rozruchową ponad 800A.
|