I niestety stało się, po jeździe bez awaryjnej od Stycznia 2016 2 dni temu zaobserwowałem wyciek oleju. W ciagu 24 powiększył się o tyle znacząco, że stan oleju zszedł z 3/4 na bagnecie do niemal minumum. Dolałem od razu olej na którym jeżdzę. Na komputerze zero błędów, silnik, turbo działa poprawnie, żadnej różnicy w jeździe, odpalaniu itd.
Lecz po 20 km, na tyle bryzgało po całym silniku i PDF, ze musiałem stanać i scholować auto do warsztatu. (jeszcze pech chciał że filtr DPF 4 min wcześniej załął się wypalać, musiałem przerwać ten proces
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. )
Mam jedno zdjęcie które załączam.
https://zapodaj.net/3651e10cbc05d.jpg.html
Co ciekawe to tylko "lekko spocona część"
Na dole tej części jest dosłownie odbicie światła na krawędziach.
Plus cały filtr DPF jest zabrudzony od duzych plam, węzyki rowniez..
Co to jest za podzespół ?
(W ciagu 2 dni mój mechanik rozbierze i zobaczy co tam sie dzieje)
Auto ma 190 k przebiegu, silnik wraz z uszczelkami, rozrzadem był wymieniany na 136 k.
Pozdrawiam