Dziś udało mi się dobrać do tej nieszczęsnej przelotki i okazało się że 6 przewodów ma pękniętą izolację, łącznie z tymi dwoma głównymi grubymi idącymi do wycieraczki. Naprawiłem całą wiązkę, dosztukowałem tak by w miejscu przelotki nie było łączeń, by w przyszłości to nie pękało. Dodatkowo nową wiązkę owinąłem w samowulkanizującą się gumową taśmę izolacyjną i dopiero puściłem to w przelotkę. Wszystko ładnie działa. Co do dziwnego smrodu spalonego plastiku to przegrzebałem cały kokpit, wszystkie wtyczki, silnik dmuchawy, rezystor dmuchawy i nigdzie nie ma nadtopień, zupełnie nic. Rozebrałem też moduł GEM, sprawdziłem i też wszystko ok. Być może to zwarcie z tyłu na klapie powodowało że w GEMie coś się już próbowało topić, aczkolwiek nic takiego na płytce drukowanej nie zaobserwowałem. Generalnie to przewąchałem cały kokpit i wszystkie złącza, również te gdzie dokładałem i lutowałem kable do komputera pokładowego
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Wszystko wydaje się być ok. Ciekawy jestem co będzie jutro z rana, bo ten smrodek pojawia się jak auto dłużej postoi i go odpalę a potem ruszę. No chyba że jest taka opcja że powoli umiera sam silnik dmuchawy i robi opór na rezystorze już spory (dodam że przy odgrzybianiu klimy kilka tygodni temu właśnie czyściłem i smarowałem tą dmuchawę, i w sumie od tego czasu tak się dzieje). Sprawdziłem dla pewności komorę silnika i tam również nic nie śmierdzi.