@
kaan1
to nie tak. Szukam/łem samochodu na długie trasy. Do wożenia jednej osoby. Żadnych fotelików, wakacyjnych bagaży itp. Żadnego jeżdżenia po mieście i krótkich tras. Ale, że mieszkam w górach to musi to jeździć. Czyli miał to być komfortowy samochód w trasę z ogniem na górskich zakrętasach.
Kryteria jakie miałem początkowo to:
1) samochód dla kierowcy
2) osiągi max 25'' od 100 do 200
3) wszelkiej maści asystenci z aktywnym utrzymaniem na pasie to musthew
4) zasięg 600km napażając
Głównym kandydatem było MK5 TwinTurbo + program na 240+KM. I tak zacząłem drążyć temat. Takie figury jak Talisman, Pugi czy Avensis odpadły ze względu na punkt 1). Ze względu na punkt 2) z segmentu dla ludu zostało Mondeo Vignale i Passat BiTDI. W reszcie nie ma opcji na zrobienie takich osiągów. Nie ukrywam, że stylistyka VW, a zwłaszcza w Passacie, mi nie leży. Ostał się Arteon o którym na początku tego całego podejścia nie miałem pojęcia.
Jeśli chodzi o założenia podziału samochodów na segmenty i klasy to oczywiście masz rację. Tyle, że dla mnie metka nie ma kompletnie żadnego znaczenia. No budżet nie jest z gumy ale pozwala na pewną dozę ekstrawagancji albo inaczej: wydania na komfort. Zwłaszcza, że zazwyczaj mam do przejechania 6h, potem 10h na spotkaniach. Następnego dnia 8-10h na spotkaniach i 6h spowrotem do domu. Lekko nie jest. Pozostałe dni sypiam raczej po min 8h żeby przygotować się na te maratony.
Rację masz w jeszcze jednym: ciekawość motoryzacyjną mam ogromną. Możliwości testowania ostatnimi czasy jeszcze większe. Ja uczciwie dla samego siebie chciałem zestawić segment premium A4/3er, A6/5er z D dla ludu. Pojeździłem wszystkim czym chciałem (poza trzylitrowymi beemkami) i czuję, że zrobiłem to należycie. Wnioski już napisałem wcześniej. Zawody wygrał Arteon. Mimo najkrótszego testu niestety. Całe szczęście wiedziałem, że dużo czasu nie będę miał więc przygotowałem sobie testowe scenariusze. Niestety trzeba czekać. Według handlowców 4 miesiące a według neta może i z 6. Do tego czasu nie mam czym jeździć. Z drugiej strony mam problem mentalny z zamawianiem samochodu do produkcji. Niby to żadne zobowiązanie ale jakoś tak czekać tyle czasu? Mam z tym problem a zamówić i ewentualnie zrezygnować to bym nie potrafił. Z drugiej strony Arteon jest na prawdę świeży. Ledwie 3 miesiące w produkcji. Dochodzi do tego problem ze spalinami w dieslach a VAGa szczególnie. Krążą pogłoski, że BiTDI z nowym softem nie jedzie jak dawniej a rozdźwięk jest ogromny.
Co więc zrobiłem z tą eRką? Spełniłem szczeniackie marzenie o hothatchu. Po 3 dniach wiem, że to nie samochód na dłużej. Przejąłem EasyDrive bez żadnych kosztów na wstępie. Pobujam się kilka miesięcy i pogonię. Na prawdę chciałbym kupić Forda bo w segmencie popularnym do dla mnie ekwiwalent BMW w premium. Jedne i drugie są dla kierowcy. Można się świetnie pobawić. Problem z trzylitrową piątką jest taki, że trzeba na nią wywalić fortunę. Jak wszystkie pocioty pójdą z domu na swoje to dopłacę do tego segmentu. Póki co różnica pomiędzy Vignale Twin-Turbo a BMW 5 3.0d 265KM nie jest dla mnie warta 200k plnów.
Co mnie jeszcze powstrzymuje z Arteonem? No, że to VAG:/ eRka to inny pacjent, nie kwalifikuje się do hejtu
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Podjadę jeszcze sprawdzić Stingera jak pojawi się we Wrobudzie.
No i mam jeszcze problem, który słusznie wytknął mi foni: sam nie wiem czego chcę. I rzeczywiście nie wiem...bo chcę wszystko
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Chciałbym mieć hyper hatcha a po naciśnięciu guzika chciałbym żeby była to szybka limuzyna w dieslu. No jak żyć?
@
mark54
będzie Arteon.