Napięcie ładowania akumulatora
Koledzy,
Jakiś czas temu zainstalowałem rozgałęźnik gniazda zapalniczki, który ma zabudowane diody informujące o napięciu ładowania (napięcie w instalacji). Czerwona dioda - 12V, zielona dioda napięcie prawidłowe (nie podano wartości). Przez wile tygodni używania tego rozgałęźnika po uruchomieniu samochodu zawsze zapalała się dioda zielona. Ostatnio jednak zauważyłem, że zielona dioda się nie zapala, co skłoniło mnie do pomiaru napięcia ładowania akumulatora multimetrem. Okazało się, że napięcie ładowania waha się w granicach od 12,6 do 14,4V. Wahania napięcia są trudne do przewidzenia i sam nie wiem od czego zależą. Nie są to również pojedyncze piki/skoki napięcia lub spadki. Raczej jest to stabilny poziom napięcia, jednak niższy od oczekiwanego 14,4V. Czasami jest tak, że uruchamiając samochód mam napięcie ładowania około 12,8V, natomiast innego dnia mam 13,8. Od czasu do czasu multimetr wskazuje 14,3-14,4V. Ponadto kontrolka ładowania akumulatora po uruchomieniu samochodu gaśnie, czyli działa prawidłowo, a z pewnością nie jest przepalona. Również nie zauważyłem problemów z rozruchem samochodu. Napięcie w instalacji jest stabilne, niezależnie od obciążenia (włączona dmuchawa na max, włączone ogrzewanie szyb itp). Odwiedziłem trzech mechaników w swojej okolicy i każdy z nich dokonując pomiarów stwierdził, że prawdopodobnie walnięty jest alternator. Szukając informacji na Forum sam już nie wiem, co w tym fantem zrobić. Znalazłem szereg informacji, które mówią, że w niektórych (nowszych) Fordach ładowaniem steruje komputer, tzw. funkcja Smart Charge, dlatego napięcie ładowania może wahać się w takich granicach jak podałem.
Czy któryś w Kolegów na forum miał podobne doświadczenia jak ja? Nie wiem co robić, czy demontować alternator do regeneracji czy nie?
__________________
Pozdrowienia
Maciek
FORD FOCUS 1.6 TDCi 95KM 2011r.
|