Ostatnio bym się złapał na takim poniemieckim Mondku, samochodzie na PL blachach już od 2012 roku. Dzwonie do gościa i pytam o auto, opowiada sensownie, pytam o VIN kończę rozmowę i siadam do kompa. Wrzucam VIN w etisa, ok., wrzucam w googla i patrze, a tu posty z naszego forum z roku 2012
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum., facet pytał o ocenę auta i sposób sprzedaży jaki oferował mu sprzedawca, więc forumowicze powiedzieli, że przebieg to taki na dwoje babka wróżyła, a forma sprzedaży to nieodprowadzenia VAT'u. Był to wylicytowany u niemca wóz, ze zwolnieniem wewnątrzwspólnotowym z VAT'u niemieckiego, ale koniecznością odprowadzenie go w PL. On nabył w PL samochód na VAT marże. Dzwonie do niego i pytam, a On "no wiem Pan bo to taka śliska sprawa", podziękowałem.
Prawda jest taka, że US może żądać zapłaty VATu i to najczęściej przed upływem okresu przedawnienia,kiedy odsetki są największe. Co prawa VAT nie został zapłacony przez sprzedającego, ale przedmiotem sporu jest samochód, który w drodze zabezpieczenia, mogą zabrać na parking. Sprzedawca mógł się dawno zawinąć i szukaj wiatru w polu...
i tu podziękowania dla FORUM, po prostu, że jest i mnie uchroniło
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.