Opony zimowe - jakie...?
Daleki jestem od poruszania kosztów wytworzenia danej opony. Daleki jestem do porównywania codziennych różnic w prowadzeniu się auta na danych oponach. Chciałem jedynie podkreślić, ze to co wydaje się byc wyłącznie drobna różniąca jest faktycznie czymś więcej.
Z mojego punktu widzenia wyglada to dalece inaczej. Mam głęboko w nosie jak zachowuje się opona na codzień (Pomijając oczywiście skrajne przypadki), nie jeżdżę na granicy przyczepności etc. Mam już jednak tyle sytuacji na drodze za sobą i tyle nawinietych km ze interesuje mnie jak taka opona może się zachować w sytuacji awaryjnej. Wtedy kiedy mogę zawieźć ja jako kierowca gdy mogę potrzebować czegoś więcej. Wówczas gdy to ja spóźnię hamowanie to opona może mi ułatwić jednak nie wjechanie komuś w tyłek, albo ominięcie pieszego pojawiającego się „z nikad” na ciemnej zimowej drodze.
Problem kiepskich opon to u nas nagminne ignoranctwo ze strony skp i występuje nie tylko w małych miasteczkach. Stojąc we wrocławskich korkach często widuje „fajne fury” na oponach dawno nadających się na śmietnik. Ludziom się wydaje (znam osobiście gościa co twierdzi, ze do quattro nie trzeba wcale zimowek), ze technika zrobi za nich wszystko. Są tez totalni ignoranci którzy dbają by tylko było widać czym się woza nie zwracający zupełnie uwagi na techniczne aspekty posiadanego pojazdu. Przykłady można mnożyć. Niemniej i tak ogromne ot mi z tego wyszło.
Klepane na kolanie...
__________________
Ford Mondeo Kombi 93' 1.8b+LPG -> oddał za mnie życie
Saab 9-5 SportKombi Vector v6 3.0 TiD 02' -> trudna miłość ...
Ford Mondeo Kombi 05'/06' 2.0 TDCi -> weryfikator cierpliwości
|