Zaraz zaraz, chodzi przede wszystkim o moment siły przekazywany na koło dwumasowe.
https://www.youtube.com/watch?v=YnaXB8q3uzQ
Czyli dwumas niweluje różnice prędkości obrotowych z obu jego stron, rozkładając siłę od strony silnika w czasie. Więc jak na moje (chętnie poproszę o wyprowadzenie z błędu, jeśli się mylę) to duża różnica prędkości = duże obciążenie dwumasy. Czyli jeśli silnik kręci się z prędkością 1500 rpm i samochód nie przyspiesza, czyli te 1500 obrotów przechodzi przez skrzynię na koła, to dwumas dostaje stosunkowo niewielkie obciążenia. Dodajemy powoli gazu, obciążenia się zwiększają, by wraz z przenoszeniem tego momentu na koła wypłaszczyć się.
Teraz druga sytuacja, mamy 2000 rpm i depniemy do deski. Silnik dostaje mocy i wkręca się na obroty, a dwumas musi nadążyć i przekazać to dalej na skrzynię - ale im wyższy moment siły tym bardziej sprężyny się rozciągają i tym bardziej mechanizm się zużywa.
Czy coś pokręciłem?