Samochodów z systemem bez kluczykowym coraz więcej a jednak liczba kradzieży się nie zwiększa w Polsce. Wręcz przeciwnie nawet trochę
maleje. To może nie jest tak źle?
Z drugiej strony znajomi zgubili kluczyki na wycieczce za granicą. Przyjechał fachowiec i otworzył im samochód w kilkanaście sekund. Otworzył tak, że nic nie uszkodził, auto dało się zamknąć i później czekało sobie spokojnie na drugi komplet kluczyków wysłany z Polski. Skoro tak łatwo jest otworzyć samochód fachowcowi to nie wiem czy te dodatkowe zabezpieczenia coś dadzą.