Z używkami podnośników trzeba uważać. Niby nie mają terminów przydatności, ale jak wytłumaczyć kiedy:
1) oryginał w Mondeo MK3FL po 8 latach w trakcie podnoszenia auta nie wytrzymał. Auto spadło a na ślimaku podnośnika miałem wyrwany gwint z całej nakrętki podnośnika (oryginalny trapez).
2) nie nauczony własnym doświadczeniem z używkami
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. zakupiłem kolejny od jakiegoś Chryslera (udźwig do 2T - trapez) i.... dokładnie to samo przy Mondku. Kolejny raz kiedy auto mi spadło. Wyrwany gwint z "nakrętki" naprzeciw korby.
I wcale nie było to podnoszenie "kapcia" tylko zmiana zima/lato. Więc i wysokość nie była zbyt znaczna. Szczęście moje że koło trzymały jeszcze nakrętki na szpilkach i zwykle w takich przypadkach podkładam coś dodatkowo pod próg.
A teraz w temacie. Dojazdówka zabiera część miejsca w bagażniku ale jest praktyczniejsza. Wymieniasz na drodze i jedziesz dalej. Nawet jeśli wolniej to do przodu. Stanie na drodze i oczekiwanie na assistance nie należy do najprzyjemniejszych. Jeśli masz do tego na pokładzie jeszcze rodzinkę z dziećmi to nie do pozazdroszczenia. Nie należy zapomnieć o dobrym podnośniku.