Odp: Automo- możliwa ściema w raportach!!!
Kupiłem z 20 lat temu w Niemczech od faceta który był szychą e elektrowni F.Mondeo oczywiście bezwypadkowy.Facet był pierwszym właścicielem i kupił samochód nowy w salonie.Mieszkał w super willi i wzbudzał 100% bezpieczeństwo i pewność.Po około 2 tygodniach kolega mechanik srwierdził że z przodu musiało coś być bo on widzi wyraźne ślady spawania.Jak się dokładnie przyjrzałem to też tam coś widziałem tylko wtedy jeszcze nie miałem tej wiedzy co teraz.Zadzwoniłem do gościa i po wymianie argumentów zdecydował się iść na policję i wziąść sobie adwokata żeby mnie oskarżyć za pomówienie,oczernianie itp.Zarzekał się że niczego nie było,że pojedzie ze mną do DEKRY albo ASO itp.Po uspokojeniu nerwów i odwiedzeniu fachowców okazało się że samochód ma naprawianą szkodę z przodu.Jak on to usłyszał to zbladł na amen i dalej przyrzekał niewinność.Efekt końcowy:Rok przed sprzedażą byl 3 tygodnie z rodziną na urlopie ,w tym czasie jego szwagier przypieprzył autem i dał to naprawić nie informując go.Zabrał ten samochód i dał mi pieniądze,życie pisze niekiedy historie które nawet ciężko wymyślić.To tak na marginesie
|