Odp: Warsaw Moto Show
Byłem w niedzielę. Targi były podzielone na kilka głównych segmentów. Z nowych modeli Ford wystawił Mondeo, Focusa, K+, Fiestę, Kugę. To jakby mini salon sprzedaży. Inni wystawiali podobnie czyli to co aktualnie dostępne na rynku. Ale nie tak skromnie jak Ford. W innych działach Ford Raptor (bardzo dobrze się prezentował) oraz Transit w wersji kamper. Też dobrze to wyglądało. Cała kolekcja Mustangów od najstarszej do najnowszej wersji. Fajny obrazek. I Ford T z 1917 roku. Możliwe , że składany przez mojego dziadka, który w tamtym czasie jeszcze u Forda pracował. Potem ochotnik w armii Hallera i z USA się pożegnał na zawsze.
Co do aut najnowszych to Ford jak zwykle nie nadąża. Wzornictwo wnętrza jest słabe. A moim zdaniem to najłatwiejszy element do wykonania. Paru ludzi z pomysłami i już jest coś oryginalnego. Kuga jest tak ponura jak Skoda 15 lat temu. Jedna zlewająca się szarość. Uchwyty nie wygodne aż w dłoń uwierają. Jak w Dacii. Inni robią to dużo lepiej za podobne pieniądze. Ciekawie prezentowała się Tesla. Zwłaszcza w środku. Ale wyświetlacz wielkości monitora to raczej przesada. Nie pasuje.
Ogólnie mydło i powidło motoryzacyjne. Oznakowanie bardzo słabe. Ilość wejść i wyjść nie liczna. A traf do nich jak planu terenu targów brak.
Mnóstwo aut do driftu o wyglądzie agrotuningu. Mnie to bardziej śmieszy niż budzi zainteresowanie. Oglądania na cały dzień. Ale czy warto? Nie jestem przekonany.
|