Dzień Dobry
Dzisiaj, przy pierwszej jesiennej myjni automatycznej po zdjęciu bagażnika dachowego (nie mam relingów, tylko gwinty pod zaślepkami), okazało się czemu wiosną przy montażu bagażnika, nad głową pasażera, śruba weszła tak głęboko
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Bo przeszła pewno na wylot. I dziś kawał podsufitki mokry
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
I teraz tak - czy tam jest jakiś wężyk odprowadzający spod gwintu wodę czy po prostu przebiłem się na wylot?
Jeśli jest wężyk to czeka mnie rozbieranie podsufitki itd. Jeśli przebiłem się na wylot to może na zimę wystarczy jakąś krótka śruba posmarowana nieprzepuszczającym smarem (jakim?)?
Dziękuję!