Cytat:
|
rozumiem że miałeś standardowe amortyzatory fabrycznie (a nie sportowe), jaki przebieg zrobiłeś na nich ze sprężynami Eibacha?
|
Samochód kupiony bez świadomości co w nim jest. W 2010 z przebiegiem eheheh (kaszel) 140tys. Teraz się zorientowałem ze mam Eibachy. W zestawieniu z klasycznymi amorami odczuwam to tak: jest sztywno i czuć na drodze każdy garbik. Na 18" jazda super, zwłaszcza zakręty, manewry i prosta jazda po autostradzie. Dłuższe nierówności np. mostek lub wzniesienie są jednak za słabo tłumione w moim układzie ze sprężynami Eibach. Odczuwam to tak ze przy wjeżdzie na nierówność twardsze sprężyny szybciej,mocniej podbijają przód na co pozwalaja mieksze amory i przy zjeździe z nierówności ciężki przód maxa nurkuje dość mocno. Jednak jechałem mondeo z tymi spręzynami i amorami BILSTEIN chyba B6 i dla mnie za twardo. Odczucie twardości jest tez zmienne dla opon nawet o tym samym profilu i rozmiarze. Był kupiony na kumho 18" No kurde sztywno było. Zmienione na Werdenstein i spoko, ale znowu bieżnika ubywało w oczach jak za opony po 800zł to nie dlamnie.
Reasumując zawieszenie to zawsze kompromis. Ja mój przód chwalę. Gorzej z tyłem. Mam fabryczne 7 miejsc i Fabryczny hak. W tej konfiguracji mam tylne sprężyny chyba "J" i jak 95% jeżdżę sam lub z Kochaniem to dupsko podskakuje.
W pracy czasami w ciągu dnia zmieniam 3 i 4 samochody i mam trochę porównania.
Pasat jak dla mnie fajny, miękko i tłumi dziury, ale na autostradzie tak przy 170 nie pozwala zasnąć za kierownicą. W s-maxie stabilność i każdy gest kierownicą jest natychmiast na drodze. W bagażniku najważniejsze są skrzynki na wszystkie graty żeby nie latało
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.