Cześć,
Wczoraj po godzinie 24 (czyli de facto dzisiaj) stanąłem przed wyborem: parkować na zakazie na ulicy czy na kopercie dla niepełnosprawnych. W promieniu kilku ulic nie było absolutnie nic wolnego (Warszawa...). Stwierdziłem, że o 7 rano wyjdę przeparkować auto bo ktoś już pojedzie do pracy i na pewno się co nieco zwolni toteż wybrałem kopertę dla niepełnosprawnych.
No i wyszedłem. Tyle, że auta już nie było. Telefon na straż i foczka stoi sobie na parkingu straży
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Czy są jakiekolwiek okoliczności łagodzące takiego zdarzenia? Do zapłaty mam 5 stów i wolałbym tego uniknąć.
Dodam, że posiadam orzeczony stopień niepełnosprawności pozwalający na wyrobienie karty parkingowej, ale nie robiłem tego bo uznałem, że są bardziej potrzebujący ode mnie...