Odp: Odholowane auto... Czy jest sens próbować coś wywalczyć?
Przyjeżdżam wczoraj po godzinie 24 (czyli de facto dzisiaj) pod dom a tu wszystkie miejsca zajęte, nawet miejsce dla niepełnosprawnych, przez kogoś bez uprawnień. Jadę kilkaset metrów dalej zaparkować i wracam o kulach do domu...
*oczywiście wersja wymyślona ale tak to mogło wyglądać z punktu widzenia osoby niepełnosprawnej która chciała by tam zaparkować. i nie zmienia nic tej osobie to że masz grupę.
__________________
Trzeba być wytrwałym żeby się ze mną skontaktować, oczywiście nie gwarantuje to możliwości spotkania
|