Witam. Ostatnio zakupiłem wymarzone Mondeo MK4 i jak to bywa pochwalić się trzeba
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. odwiedziłem starego znajomego który mnie pierwsze o co zapytał to czy na umowie jest wpisany numer seryjny silnika, oczywiście odpowiedziałem ,że nie ,ponieważ nie ma takiej potrzeby i tu kolega opowiedział mi swoją historię.
Kolega sprzedawał BMW E92 335d ,przy przebiegu 250 tys km wymieniony silnik w ASO(pełna dokumentacja wymiany) przebieg na zegarach 288,tys286 koni w serii , bogato wyposażone, jeden właściciel od nowości serwisowany w ASO. Przyjechali zainteresowani i kupili . Auto sprawdzone ,umowa podpisana i pojechali. Za 8 dni od sprzedaży auta telefon od nabywcy ,że chce zwrócić bo silnik to złom. Znajomy to olał bo wiedział co sprzedaje. Po 2 dniach przyjechała policja ,spisała zeznania i kazała czekać na rozwój sytuacji. Sprawa trafiła do sądu, kolega wziął rzeczoznawcę który miał ocenić powód usterki no i tu szybka diagnoza, wymieniony silnik!!! poobmykane śruby/nakrętki, kable poplątane na wszystkie sposoby i oczywiście inny numer silnika. Oczywiście "poszkodowany" wszystkiemu zaprzeczył ale dzięki bardzo szczegółowej historii napraw i przeglądowi przed sprzedażowemu w serwisie naciągacz dostał dość dotkliwie ukarany.
Według mnie to chyba już szczyt buractwa jak zaniżanie przez SPRZEDAJĄCEGO ceny na umowie :/