Cytat:
|
Tylko teraz będziesz jeździł na przegląd sto razy bo jak ktoś zechce zarabiać na tym to zawsze coś ci znajdzie w aucie nie tak
|
I?
To dobrze że znajdzie. Auta to nie resoraczki że jak kółeczko odpadnie to nic się nie stało.
Dla mnie to zaleta.
O ile sami nie psują żeby wykazać że jest coś do naprawy, to nie mam żadnego "przeciw".
Tym bardziej, że jeśli coś jest do zrobienia, to musisz to zrobić, a nie jak wcześniej - "no opony przydałoby się zmienić, na razie podbijemy ale niech się pan tym zajmie".
A ja dobrze wiem jak u niektórych to wygląda. 10 miesięcy później przegląd na flaszkę a 3 lata później wciąż na tych samych oponach dziwne bączki auto kręci na zjazdach/wlotach/ślimakach autostradowych.
Diagnosta robi przegląd - przykładowo masz do zmiany oponę bo nie spełnia już wymogów. Wpisuje w system że masz do zmiany oponę. I co tu za kombinowanie?