Fascynuje mnie aż taka rozbieżność zdań na temat tych samych wycieraczek. Od skrajności w skrajność. Każdy chwali swoje
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Nie wiadomo, które wpisy to subiektywne odczucia użytkowników, które są dziełem handlowców poszczególnych producentów, a które zwykłym trolowaniem lub pluciem żółcią, bo któraś firma komuś podpadła
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
A w temacie ode mnie - jestem miło zaskoczony tymi fordowskimi wycieraczkami premium. Na tył nie znalazłem bezprzegubowych, więc też trzymam się oryginalnych, mimo zdrowo porysowanej szyby (jak ktoś wymyśli nierażący po oczach patent na to, aby kombi nie brudziło sobie szyby w kilka sekund podczas nieco szybszej, pozamiejskiej jazdy po mokrej jezdni, to stawiam kratę złotego trunku).
Na przód z przyzwyczajenia po poprzednim aucie kupiłem AeroTwiny i też nie mam zastrzeżeń, choć o dziwo te fordowskie są tańsze i wydają się dłużej pozostawać miękkie. AeroTwin mają efekt WOW na chwilę, potem szybciej marnieją.
Na zimę, czy lato - nie widzę różnicy. Jeszcze nie wprowadzili sezonowej wymiany wycieraczek z uwagi na różną gęstość mieszanki < i > 7 stopni, więc marketingowcy pewnie zaraz wezmą ten temat na klatę.
Nadal stosuję prostą zasadę, aby wymieniać pióra gdy zaczynają się jakiekolwiek rozmazania lub pojawiają pierwsze piski, które nie znikną po wyczyszczeniu piór. Robię tak, niezależnie od pory roku, czy czasu od ostatniej wymiany.
Zauważyłem jedną rzecz - pióra wycieraczek Boscha i Forda (chyba robione przez Valeo, ale nie zdziwię się, jeśli są różni dostawcy, zależnie od rynku) nie lubią się z tzw. niewidzialną wycieraczką. Nawet po dobrym wypolerowaniu tego specyfiku, wycieraczki wyraźnie gorzej na tej warstwie pracują i mnie irytowały. Na szczęście zimowy płyn do spryskiwaczy szybko uporał się z tą warstwą na szybie i po oczyszczeniu piór wycieraki znów śmigają niemal bezgłośnie.
Zimą po prostu polecam nawet codziennie przejechać gumy szmatką i zebrać brud. U mnie to nawyk, że jak mam widoczny brud na szybie, to po zjechaniu do garażu przemywam reflektory, lusterka i szyby, oczyszczając przy tym pióra wycieraczek p./t. No ale to już zboczenie, wiem... Przy takiej pogodzie zdarza mi się spłukać auto na myjce nawet częściej, niż raz w tygodniu, żeby jakoś wyglądało.