Odp: Ja mu w gaz czyli kłopot przy ruszaniu
Hej. Odświeże temat. A co powiecie na to, że brak owego dodawania gazu sretowaneg przez komputer jest bardziej uciążliwe!!! Mi ta opcja nawet się podobał a wręcz za nią tęsknię. A to dlatego, że teraz jeżeli nie dodam gazu duuuużo gazu to auto gaśnie. Nie mam opcji żeby ruszyć bez dodania gazu. Szczególnie rano , albo jeśli silnik ostygnie to żeby ruszyć muszę wkręcić na obroty silnik żeby go nie zadusic. Z boku to musi komicznie wyglądać jakby autem ruszał jakiś dziadek.
Więc się pytam.... co mogło sie zepsuć?!?!?!
|