Odp: Odholowanie auta przez SM, popawnie zaparkowany
Ja ostatnio wygrałem z ubezpieczycielem bo znalazłem kilka zapisów prawnych i nawet do sądu nie musiałem iść ale trwało to 5 miesięcy. Od pisma do pisma. Tyle ze nie byłem u żadnego radcy bo pewnie byłoby szybciej.
Ja bym obstawiał że sprawdzili po numerach właściciela, sprawdzili może czy nie było zgłoszeń (kradzież itp) i pewnie otrzymali jakaś informację że może właściciel nie żyje a ze nie chciało się szukać kogoś z rodziny albo zajrzeć pod dany adres to zawinęli auto.
Może jakiś moher wiedział o śmierci a nie miał miejsca żeby swoje auto parkować? Ludzie dziś są coraz gorsi i wcale by mnie to nie dziwiło.
Może ktoś blachy zawinął a służby (zapewne straż miejska bo kto by inny) chcięli sie wykazać.
Polecam jakiegoś radcę prawnego tylko dobrego i postudiowac przepisy z podpunktami dokładnie. Zorientować się w sytuacji, co oni na to w ogóle, Przekalkulować co lepsze. może się okazać ze oni nie dotrzymali wszystkich procedur wtedy jestes w lepszej sytuacji.
|