Kupiłem ten Auto Świat i faktycznie jest tam test długodystansowy Mondeo Kombi Titanium 1.5. Tu chyba jednak problem był inny, dwa cytaty z artykułu:
Po przejechaniu 58 562 km czerwone kombi trafi ło do serwisu. Wokół wymontowanego silnika Forda zebrali się zatroskani mechanicy, próbując ustalić, czy jedna poluzowana śrubka przy intercoolerze mogła uszkodzić jego rdzeń (wymiennik ciepła) i doprowadzić do takiej katastrofy, czy może jednak nie... W czasie jazdy Mondeo zaczęło bowiem mocno dymić na biało z wydechu i zgubiło cały płyn chłodzący. Czyżby szkoda całkowita silnika?
Wróćmy jednak do opisanej na początku sytuacji kryzysowej: czy w wyniku rozszczelnienia intercoolera płyn chłodzący przedostający się do cylindrów mógł zniszczyć silnik? Sprawdzono kompresję, wyczyszczono kluczowe podzespoły, motor odpalił. Decyzja – montujemy jednostkę, jedziemy dalej. Zgodnie z paragrafem numer trzy kolońskiej ustawy zasadniczej: „co ma być, to będzie”. Podobno problem ze znikaniem chłodziwa stwierdzono jak dotąd w ok. 30 sztukach Mondeo z silnikiem 1.5 EB – skala niewielka, ale może coś jest na rzeczy.
Szkoda że panowie z AŚ nie napisali, czy płynu ubywało wcześniej i jak konkretnie wyglądało to znikanie w 30 szt. Poza tym wygląda na to, że problem dotyczy też innych wersji silnikowych. A może faktycznie ten typ tak ma, że trzeba pozwolić płynowi zejść do minimum i nie dolewać go. Będę to bacznie obserwował
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Swoją drogą szkoda, że Mondek zaliczył tą wpadkę w teście, bo poza tym wypadł naprawdę bardzo dobrze i gdyby nie to, to byłby w pierwszej 10'tce...